Systemy nawadniania ogrodu – część dwunasta

125Tak jak zapowiedziałam w poprzedniej części artykułu, dzisiaj dokończymy temat zraszaczy kroplujących. Ostatnio skończyliśmy na tym, że ten typ doskonale sprawdza się o każdej porze roku. Warto również napisać, że dzięki swojemu specyficznemu systemowi nie moczą one ani liści ani łodyg, więc nie musimy się martwić, że w czasie intensywnego upału, nasze rośliny mogą ulec poparzeniu, bo woda nie jest dozowana na ich powierzchnię, lecz do korzeni. Ale są również na rynku zraszacza minilinie kroplujące. To jest bardzo prosty system nawadniania. Korzystając z niego, to my sami wybieramy miejsca, gdzie chcemy, żeby docierała woda. Dobrze sprawdza się to przy niewielkich żywopłotach, skalniakach czy też niewielkich na prawdę niewielkich rabatach kwiatowych. Są one stosunkowo tanie, a cały system tak na prawdę możemy zrobić samodzielnie. Ale i tak warto pamiętać, żeby wcześniej dokładnie rozplanować zarówno umiejscowienie roślina, jak i naszego systemu. Zapraszam do kolejne części naszego artykułu.