Jak nie budować – fachowiec od wszystkiego – część druga

00Witam Was w drugiej części wpisu dotyczącego fachowca od wszystkiego. Ostatnio skończyliśmy na tym, że nasza fachowiec zaczął murowanie, a młoda mara zostawiła go samego na budowie. Oni go nie kontrolowali, tylko wręcz ślepo ufali w jego umiejętności, a także doświadczenie. No więc na pewno zdziwili się, kiedy kolega zadzwonił i powiedział, że po zrobieniu pierwszej kondygnacji zaprawy zabrakło. No ale dlaczego? Kolega przyznał się do tego, że zamiast robić pięć do dziesięciu centymetrów zaprawy, jak to się robi profesjonalnie, to robił sobie trzydzieści centymetrów, czyli trzy razy więcej. Co gorsze do tego jeszcze wymyślił sobie, że do tejże ciepłochłonnej zaprawy dodawać mieszankę cementu i piasku, bo przecież tak się robi. No a co za tym idzie, już dalej kolega nie murował dalej, tylko zajęła się tym na prawdę profesjonalnie ekipa, która wie, co się z czym robi i jak. A młoda para, niestety nie zaoszczędziła, a wydała jeszcze więcej. Zapraszam do dalszych części wpisów, gdzie poznamy kolejne ciekawe opowieści.